﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Młodzież wsi wesołej, ale niespokojnej"> 
<author_1="L. Januszewski"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-10-09"> 
<month="10"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">
	
Grzybów. Duża wieś w powiecie buskim rozciągnięta w promieniu trzech 3 kilometrów. Ziemia tu różna, ale przy starannej uprawie daje dość wysokie plony. Wiele korzyści przynoszą miejscowym chłopom plantacje tytoniowe. Za każdy kilogram pierwszej klasy tytoniu otrzymuje się 33 złote, a z 10 arów plantacji można zebrać około 300 kg tytoniu. Nic więc dziwnego, że na każdym prawie polu widać wysokie podskubane badyle, że przy licznych obejściach dymią tytoniowe suszarnie. W Grzybowie 32 chłopców i dziewcząt należy do koła ZMP. Ostatnie rządki ziemniaków. Wykopki ziemniaków są już w gromadzie na ukończeniu. Dziś kopią u Tatrockiego, będzie jeszcze pół dnia roboty. Wczoraj kopali u Lisa, przedtem u Rybusa i Pyrki. W rękach migają motyki, przygotowane kosze napełniają się dużymi białymi bulwami ziemniaków. Kopie je 16 osób. Opodal domu stary, z sumiastym wąsem Tatrocki uśmiecha się radośnie śledząc tempo wykopków i ze swym synem, zetempowcem Marianem zasypuje ziemia pełny już kopiec ziemniaków. Te zbiorowe wykopki to m. in. przejaw działalności miejscowych zetempowców. którzy postanowili przeprowadzić wspólne kopanie ziemniaków. Marian Tatrocki kopał już u swych kolegów. Teraz oni ze swymi rodzicami i rodzeństwem pomagają Marianowi. Krysia Pyrkówna ma 17 lat, a pracuje jak „stara”, doświadczona kopaczka. „Trzeba przecież sprawiedliwie odpłacić się Marianowi, bo on u nas też solidnie kopał” — mówi i znów pochyla się nad rządkami ziemniaków. ...To było niedawno. Wieczorem można zajść do młodych i porozmawiać o tym jak to było niedawno. Tow Kapral opowiada… „tak, to w tamte październikowe dni, zbieraliśmy się całą gromadą. Do późnego wieczora trwała ożywiona dyskusja na temat wielkich zadań nakreślonych w przedzjazdowych tezach Partii. Wówczas to podjęliśmy zetempowskie zobowiązanie:  pomagać chłopom w obowiązkowych dostawach. Później zorganizowaliśmy szkolenie rolnicze. W okresie zimy młodzi otrzymywali konkretne zadania.

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
